Okoliczności rozwiązania RLD są bardzo ciekawe. Zaraz po odejściu z polityki pana Pnia, lidera RLD i powołaniu pana Domiana na to stanowisko w RLD zaczęły dziać się dziwne rzeczy.
Mało kto wierzył, że ta mała partyjka zbierze 100 000 podpisów, ale 100 000 podpisów w 2 godziny to naprawdę nieprawdopodobny wyczyn. Podobno do tego wyczynu przyczyniła się wyborna herbata zaparzana prze 6 członków RLD.
Dokładnie 6. Tylu członków w porywach miał Ruch Liberalno Demokratyczny. Warto zauważyć, że partie liczące po 1000 członków mają gigantyczne problemy ze zbieraniem podpisów, a tu 6 członków objechało cały kra parząc bez przerwy herbatę! Niestety dobre czasy się skończyły i pan Rafał Domian przeszedł do PO zostawiając potencjalnych wyborców na lodzie. Zagadkowość RLD dorównuje pismu supełkowemu. Nie wiadomo jakim cudem działa. Do tego dochodzi fakt, że nie do końca wiadomo jakim cudem zarejestrowano tą partię.
Okazuje się również, że nowy prezes RLD był zwyczajnym despotą i zwracał uwagi na głosy „dołów partyjnych”. Heroiczne odejście pana Joachima Kaczmarka ujawniło układ jaki kwitł w RLD. W końcu znalazł się ktoś kto powalił układ, a raczej układzik.
Wszystkie nieszczęścia, które wymieniłem są, jak sądzi pan Domian, winą Partii Młodych, czyli zgrai chamów i kłamców. Podobno zaraził się od nas tajemniczą chorobą, która spowodowała, że stał się nieudolny. Teraz szuka swojej szansy w PO jako przewodniczący liberalnego skrzydła PO. Czyżby chciał pogrążyć kolejną partię i zarazić swoją nieudolnością jej członków?
0 Odpowiedzi do “Samozniszczenie RLD”